Kategorie: Wszystkie | Kolacje | Na słodko | Obiady | Sałatki
RSS
wtorek, 11 września 2012
Muffinki kokosowe

Kolejny eksperyment muffinkowy :-) Niestety nie wyszły tak wyrośnięte jak lubię, ale to jedyna ich wada ;-)

SKŁADNIKI:

niepełna szklanka mąki

pół szklanki cukru pudru

łyżeczka proszku do pieczenia

pół łyżeczki sody

8 łyżek wiórków kokosowych

1 cytryna

2 jajka

pół kostki roztopionego i przestudzonego masła/margaryny

pół szklanki mleka (można użyć kokosowego!)

aromat rumowy (jak babeczki nie będą spożywane przez nieletnich można dodać zamiast tego dwie łyżki rumu lub malibu)

CZAS:

Przygotowanie 10 minut. Pieczenie 20 minut.

PRZYGOTOWANIE:

Suche składniki (+skórka otarta z cytryny) wymieszać w jednym naczyniu. Mokre (+sok wyciśnięty z cytryny)wymieszać (ja miksuję końcówką do ubijania) w drugim. Połączyć krótko i delikatnie mieszając, nałożyć do foremek. Piec 20 minut w 180 stopniach. Do ozdobienia warto użyć roztopionej białej czekolady i wiórków kokosowych, ale ja nie miałam akurat. Bez tego też są pyszne :-) Smacznego!



Biedroneczki

Na miłe rozpoczęcie wakacji robiłam Synkowi babeczki-biedroneczki :-) Wykonałam je według przepisu na muffinki jagodowe tylko bez dodatku jagód, za to w środku ukryłam słodką niespodziankę (porcję kandyzowanych owoców w różnych kolorach). A wierzch ozdobiłam lukrem plastycznym. Wspaniałe powitanie wakacji :-)



środa, 18 lipca 2012
Muffinki jagodowe

Nasz ostatni, pod wpływem impulsu, niesamowicie udany wypiek :-)

Przepis zaczerpnęłam stąd (KLIK) i oczywiście zmodyfikowałam lekko.

SKŁADNIKI:

250g maki

6 łyżek cukru

1 opakowanie cukru waniliowego

2 łyżeczki proszku do pieczenia

szczypta soli

100ml mleka

100ml wody gazowanej

80ml oleju

2 jajka

aromat waniliowy

dwie duże garście jagód

Dodatkowo: kilka łyżeczek cukru i łyżka masła

CZAS:

przygotowanie około 10 minut, pieczenie 25 minut.

PRZYGOTOWANIE:

Składniki suche wymieszać razem w jednej misce. Składniki "mokre" wymieszać razem w drugiej misce. Połączyć i delikatnie z grubsza wymieszać. Nakładać do foremek do muffinek do wysokości około 2/3. Po wierzchu posypać jagodami (w takiej ilości jakiej lubicie, nie przyklepywać bo jagody i tak się w czasie pieczenia zapadną w ciasto). Po wierzchu posypać cukrem i na to położyć wiórek masła (dzięki temu jagody będą w chrupiącej złocistej "przychrupce"). Piec 25 minut w piekarniku rozgrzanym do około 190 stopni. Smacznego :-)



poniedziałek, 11 czerwca 2012
Drożdżowe rogaliki

A za mną nadal chodzi ciągle coś drożdżowego. Niedawno znalazłam w lodówce zaczęty słoik powideł i przypomniało mi się, że za czasów liceum regularnie piekłam rogaliki drożdżowe z powidłami. Tym razem inspirowałam się tym przepisem (KLIK).

SKŁADNIKI:

3 szklanki mąki (+ odrobina do podsypania przy wałkowaniu)

5 dkg drożdży

200ml ciepłego mleka

3 jajka

3 łyżki cukru

10dkg masła/margaryny (roztopione i przestudzone)

na nadzienie: powidła śliwkowe bądź jakikolwiek słodki dżem :-)

CZAS:

Przygotowanie około 30 minut, wyrastanie ciasta około godzinę, pieczenie 25 minut.

PRZYGOTOWANIE:

Nastawić zaczyn z ciepłego (nie gorącego!) mleka, drożdży, łyżki cukru i łyżki mąki. Do miski wsypać mąkę, cukier, wbić 3 żółtka, gdy zaczyn podrośnie dodać do miski i wyrabiac ciasto powoli dodając roztopiony tłuszcz. Wyrobione ciasto przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na około godzinę. Gdy ciasto wyrośnie rozwałkowujemy podsypując mąką (ja podzieliłam sobie na 3 części, wyszły mi akurat 3 blachy) mniej więcej w koło, które kroimy na trójkąty, na które nakładamy w szerszej części nadzienie:

Następnie zawijamy w rogaliki zaczynając od szerszego brzegu. Mi zawsze wypływa ze środka nadzienie, więc ja wykorzystuję pozostałe białka z jajek i pędzelkiem smaruję brzegi tych trójkątów aby mi się lepiej sklejało :-) Po zawinięciu rogalików układamy je na natłuszczonej blasze i smarujemy roztrzepanym pozostałym białkiem (można smarować roztrzepanym jajkiem z mlekiem ale mi było szkoda wyrzucać pozostałe po pieczeniu białka) i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około 25 minut. I gotowe :-) Można je posypać cukrem pudrem albo nie, przechowywać w zamkniętym szklanym naczyniu. Rogaliki są kruche, nie puszyste ale mają pyszny "babciny" smak ciasta drożdżowego i powideł :-) Smacznego!


piątek, 20 kwietnia 2012
Słitaśne wafelki z daktylami

Obrzydliwe zasładzamy się ostatnio ;-) Ale co tam, od czasu do czasu każdemu się należy! 

SKŁADNIKI:

opakowanie suchych wafli

kostka margaryny/masła roślinnego

2 szklanki cukru

pół szklanki mleka

aromat rumowy/arakowy

ciemne kakao do smaku (ja lubię dużo, zużyłam więcej niż 10 łyżek)

daktyle, rodzynki (żeby cokolwiek zdrowego było...)

PRZYGOTOWANIE:

Razem z oczekiwaniem na przestudzenie masy ponad 30 minut.

PRZYGOTOWANIE:

Roztapiamy w rondelku margarynę z cukrem, mlekiem, aromatem i kakao aż powstanie gładka masa, mieszamy aż będzie gładka i lśniąca, odstawiamy w zimne miejsce, niech nieco przestygnie. I robimy "torcik" czyli wafel, masa, kilka posiekanych daktyli i rodzynek, wafel, masa, posiekane daktyle i rodzynki i tak do końca. Smacznego :-)


Isaura

To ciasto nauczyłam się piec wieki temu, jeszcze w latach mojej szkoły podstawowej ;-) Jest to jedyne ciasto z zawartością sera, które mi wychodzi, bo sernika za nic upiec dobrego nie umiem :-( Więc piekę Isaurę ;-)

SKŁADNIKI:

(na dużą prostokątną blachę)

Ciasto:

kostka margaryny 250g

1,5 szklanki cukru

kakao ciemne do smaku (ja lubię dużo więc użyłam z 10 łyżek)

około 1/3 szklanki mleka lub wody

cukier waniliowy

4 jajka

1,5 szklanki mąki

3 łyżeczki proszku do pieczenia

ewentualnie aromat rumowy/arakowy

Masa serowa:

1kg sera mielonego

0,5 kostki masła (ja używam roślinne)

4 jajka

1 szklanka cukru

ewentualnie aromat cytrynowy/skórka otarta z cytryny

CZAS:

Przygotowanie prawie godzinę, pieczenie kolejną...

PRZYGOTOWANIE:

W garnku roztapiamy margarynę z cukrem, cukrem waniliowym, mlekiem lub wodą i kakao, na małym ogniu aż się roztopi na jednolitą masę, odlewamy niepełną szklankę na polewę, reszta niech wystygnie, odstawiamy. Jak wystygnie, dodajemy mąkę, proszek do pieczenia, żółtka, aromat i pianę ubitą z białek. Ciasto wlewamy do wysmarowanej tłuszczem i wysypanej bułką tartą formy i wstawiamy do piekarnika rozgrzanego na prawie 200 stopni. W makutrze ucieramy masło z cukrem, dodając po trochu sera i po 1 całym jajku. Na koniec dodajemy aromat i powstałą jednolitą masę wylewamy na piekące się ciemne ciasto. W sumie piecze się około godzinę, ale trzeba sprawdzać i pod koniec zmniejszyć temperaturę. Po ostygnięciu polewamy polewą i można posypać wiórkami kokosowymi. Smacznego :-)




Puszysty deser

Przepis zadedykowała nam Basia (kliknij tutaj) a ja dopiero niedawno się zmobilizowałam do wykonania. Niestety w trakcie wykonania popełniłam pewne błędy, przed którymi przestrzegam w treści przepisu.

SKŁADNIKI:

0,5l mleka skondensowanego niesłodzonego

1 opakowanie biszkoptów

3 opakowania galaretek w różnych kolorach (u nas: czarna porzeczka, agrest i truskawka)

CZAS: 

Przygotowanie około 15 minut, chłodzenie kilka godzin!

PRZYGOTOWANIE:

Galaretki porozpuszczać w kubeczkach w połowie podanej na opakowaniu ilości wody i odstawić do przestudzenia. Tortownicę wyłożyć folią aluminiową a na niej na dni rozłożyć równomiernie biszkopty. Połowę mleka ubijać mikserem z końcówką do ubijania na gęsto aż podwoi swoją objętość, wówczas dodać tężejącą jedną galaretkę. Powstałą masę wyłożyć na biszkopty i wstawić do lodówki. I tu uwaga: ja wstawiłam na 10 minut i radośnie przystąpiłam do kolejnego etapu, ale polecam zaczekać nieco dłużej aż masa faktycznie stężeje! Następnie ten sam proces powtarzamy z drugą porcją mleka i drugą galaretką, wykładamy na stężałą już masę i znów do lodówki. I dopiero po jakimś czasie na wierzch wylewamy ostatnią galaretkę (te już bez dodatku mleka). Można w niej "zatopić" dowolne owoce (oprócz kiwi i ananasa bo te nie pozwalają galaretce stężeć!). I chłodzimy w lodówce kilka godzin. Deserek wychodzi niesamowicie puszysty i delikatny, sama poezja, leciutka jak chmurka pianka! Smacznego :-)


niedziela, 25 marca 2012
Kruche ciasto

To jest przepis podstawowy, prosty jak to się mówi, jak konstrukcja cepa ;-) Tym razem popełniliśmy kruche ciasteczka w ilości hurtowej. Ale ciasto według tego przepisu jest też bazą do babcinej szarlotki. Po podzieleniu na części i dodaniu kakao robimy z niego pleśniaka (mniam! dawno nie robiłam!). Kolejny rewelacyjny przepis z tej "bazy" to babeczki kokosowe (ciastem wykładamy foremki do babeczek ale nie te papierowe muffinkowe tylko zwykłe, w środek łyżka marmolady czy coś w tym stylu, a na wierzch pierzynka z ubitych na pianę białek z cukrem i wiórkami kokosowymi w dużej ilości - pychoka!). Zwykłe kruche ciasteczka można wykrawać w najróżniejsze kształty, można zapiekać z marmoladą albo po upieczeniu wspaniale dekorować (świetne zajęcie dla dzieciaków: szykujemy polewę czekoladową, posypki różne, rodzynki, orzechy, wiórki kokosowe i oddajemy pole dziecięcej wyobraźni!).

SKŁADNIKI:

1kg mąki

2 kostki twardej margaryny

1 jajko

3 żółtka

0,5 szklanki cukru pudru (może być zwykły cukier)

CZAS:

przygotowanie 10 minut; chłodzenie w lodówce min. 1 godzina, może poleżeć i dobę spokojnie; pieczenie około 15 minut

PRZYGOTOWANIE:

Wysypać mąkę na stolnicę/blat. Margarynę z kostki zeskrobywać nożem w spore wiórki na mąkę (można też po prostu pokroić w drobne kawałeczki). Dodać cukier (uważać żeby nie za dużo cukru bo ciasto będzie się przypalać, a jeśli doda się jakieś dodatki będzie totalnie za słodkie), jajo i żółtka. Najpierw przesiekać wszystko nożem razem, potem rękami wyrabiać ale szybko (jak ciasto zbyt się ogrzeje będzie się rozłazić), zrobić z ciasta jedną kulę i do lodówki na chłodzenie. W lodówce minimum godzinę, ale spokojnie można wykorzystać następnego dnia ;-) Ciasto można spokojnie zamrozić i wykorzystać kiedy będzie potrzeba :-) Po schłodzeniu ciasto rozwałkowujemy nie cieniej niż 0,5cm i wykrawamy ciasteczka. Pieczemy na blasze (nie trzeba niczym natłuszczać ani wysypywać blachy!) w temperaturze 180 stopni, około 15 minut, trzeba zaglądać do piekarnika bo czas pieczenia zależy od grubości i wielkości ciasteczek :-) Ciasteczka są długotrwałe, tydzień (może i dłużej, ale tego jeszcze nie sprawdzałam osobiście) mogą "przeleżeć" spokojnie :-) Smacznego!


niedziela, 18 marca 2012
Bułeczki drożdżowe

Ostatnio ciągle mam ochotę na coś drożdżowego, a wcale nie jestem ekspertem od tego rodzaju wypieków. Tym razem przepis zaczerpnęłam STĄD i jak zwykle zrobiłam bardziej po swojemu. Bułeczki są rewelacyjne na ciepło, świetnie pasują do mleka czy kawy z mlekiem, można naszykować większą ilość, zamrozić w porcjach jeszcze surowe ciasto a potem wieczorem wyjmujemy do rozmrożenia, rano tylko do piekarnika na 18 minut i gotowe gorące bułeczki na śniadanie :-) Mniam!

SKŁADNIKI:

1,5 szklanki mleka

pół kostki masła/masła roślinnego/miękkiej margaryny

3/4 szklanki cukru

2 jajka

4 szklanki mąki

około 4-5dkg drożdży

rodzynki (lub inne wybrane dodatki)

do smarowania: jajko roztrzepane z 2 łyżkami mleka

CZAS:

Przygotowanie 15 minut, wyrastanie około 2 godziny, pieczenie około 18 minut.

PRZYGOTOWANIE:

Robimy rozczyn (kilka łyżek mleka, do tego wkruszyć drożdże, łyżka cukru i łyżka mąki, odstawić w ciepłe miejsce na chwilę). Jajka roztrzepujemy trzepaczką, następnie wyrabiamy ręcznie ciasto z wszystkich podanych składników, na koniec dodając rodzynki. Ciasto oprószamy mąką i odstawiamy w ciepłe miejsce na około godzinę do wyrośnięcia. Potem formujemy z ciasta bułeczki (wychodzi około 15szt.) i układamy na natłuszczonej blasze w odległości około 1-2cm od siebie. Odstawiamy w ciepłym miejscu do wyrośnięcia. Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni, wyrośnięte bułeczki smarujemy jak najdokładniej mlekiem roztrzepanym z jajkiem i wstawiamy do piekarnika. Po 18 minutach powinny być idealne :-) Bułeczki Jak wspomniałam można zamrozić w stanie surowym i co rano upiec sobie świeże na śniadanie :-) Zamiast rodzynek można zrobić nadzienie z powideł śliwkowych albo co kto lubi. Smacznego :-)


sobota, 04 lutego 2012
Muffinki cytrynowe

To moje trzecie w życiu podejście do muffinek ale pierwsze naprawdę udane :-) Do trzech razy sztuka ;-) Przepis zaczerpnęłam stąd: KLIK ale zmodyfikowałam po swojemu.

SKŁADNIKI:

(na 12 muffinek)

1,5 szklanki mąki

0,5 szklanki cukru

0,5 łyżeczki proszku do pieczenia

0,5 łyżeczki sody

0,5 szklanki mleka

0,25 szklanki oleju

1 jajko

1 duża cytyna

1 zapach cytrynowy

CZAS:

przygotowanie: 5 minut

pieczenie: około 25 minut

PRZYGOTOWANIE:

Składniki suche (mąka, cukier, proszek, soda i skórka otarta z całej dużej cytryny) wymieszać ze sobą. W drugim naczyniu połączyć pozostałe składniki (mleko, olej, jajko, sok z całej cytryny i zapach cytrynowy). Wymieszać suche z mokrymi. Nakładać do foremek od muffinek wyłożonych papilotkami do około 3/4 ich wysokości. Piec w 180 stopniach około 25 minut. Ja podałam ze zwykłym białym lukrem. Wyglądają niepozorni, ale smakują wybitnie! Smacznego :-)


 
1 , 2
30.09.2012 16.10.2012