Kategorie: Wszystkie | Kolacje | Na słodko | Obiady | Sałatki
RSS
czwartek, 14 lipca 2011
Murzynek

Popisowe ciasto moje. Zawsze wychodzi i zawsze niezmiennie aromatyczne i kuszące. Chyba wszyscy lubią?

SKŁADNIKI: (na 1 niedużą tortownicę lub 1 podłużną formę prostokątną średniej długości)

250g masła roślinnego (lub margaryny czy masła)

1,5 szklanki cukru

200ml chudego mleka (ja używam około 150ml mleka 2%, można tez użyć samej wody)

około 60g kakao (tak, tak duża ilość to sekret tego ciasta!)

cukier waniliowy

4 jajka

2 szklanki mąki

1 duża łyżka proszku do pieczenia

czubata łyżeczka przyprawy do piernika

2-3 płaskie łyżki powideł śliwkowych

1 aromat arakowy

CZAS:

przygotowanie około 30 minut + czas przestudzenia + około 40-60 minut pieczenia

PRZYGOTOWANIE:

W dużym garnku roztopic masło dodając stopniowo cukier, cukier waniliowy, mleko i kakao, podgrzewac az powstanie gładka masa stale mieszając aby nie przypalić. Odstawić z ognia, odlać około 0,5-1 szklanki na polewę, resztę przestudzić.

Po wystygnięciu (można tez następnego dnia, ja tak tym razem zrobiłam) do tego co mamy w garnku dodać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, żółtka, powidła i przyprawę do piernika. Dokładnie wymieszać, można mikserem. Ubić pianę z białek, dodac do masy, delikatnie wymieszać, na koniec dodać aromat arakowy.

Ciasto przelać do formy wysmarowanej tłuszczem i wysypanej bułką tartą. Piec w temp. 180 stopni około 45-60 minut, pod koniec sprawdzając patyczkiem wilgotnośc ciasta. Po upieczeniu polać odlaną masa na polewę i soprószyć wiórkami kokosowymi.

Smacznego :-)



środa, 06 lipca 2011
Zapiekanka z wędzonym kurczakiem

Tym razem niestety dosłownie "spieprzyłam" (od serca mi się pieprzu nasypało), ale na pewno będzie powtórka bo smakuje wybronie :-)

SKŁADNIKI:

pół paczki makaronu (np. muszelki)

1 paczka mrożonych brokułów (lub jeden świeży brokuł, równie dobrze może być też kalafior)

3-4 wędzone podudzia z kurczaka

1 jajko

kubeczek śmietany

2 małe serki topione

sól, biały pieprz do smaku (nie za dużo!)

CZAS:

razem z pieczeniem do 60 minut

PRZYGOTOWANIE:

Ugotować makaron al'dente, ugotować brokuła/kalafiora (dosłownie 3-5 minut), mięso z podudzia kurczaka pokroić drobno, serek topiony pokroić w półplasterki. Wymieszać wszystko i włożyć do naczynia żaroodpornego. Przygotować sos (śmietana, jajko, sól, pieprz), zalać sosem i piec w piekarniku według uznania od lekkiego podgrzania 10 minut do spieczenia na chrupko (około 40 minut). Smacznego :-)


13:51, ma_niusia , Obiady
Link Komentarze (2) »
Makaron "jak muszelki" z sosem a'la spaghetti

Króko mówiąc - prawie jak spaghetti ;-)

SKŁADNIKI:

pół paczki makaronu muszelki lub podobny

500g mięsa mielonego wieprzowego

pół paczki mrożonej włoszczyzny

pół słoika soso do spaghetti (lub przecieru pomidorowego z kartonika)

tarty ser żółty do posypania

CZAS: Do 60 minut.

 

PRZYGOTOWANIE:

Mięso poddusić na patelni (można z cebulką), jak zacznie puszczać sok dodać mrożoną włoszczyznę i dusić do miękkości pod przykryciem, potem odparować wodę i dodać sos lub przecier pomidorowy. W międzyczasie ugotować makaron. Podawać makaron z sosikiem i posypane serem. Pełnowartościowy posiłek! Białko, węglowodany, warzywa - wszystko! Delikatny w smaku (zauważcie brak jakichkolwiek przypraw!), pomidorowy - co lubią dzieci. Smacznego :-)


13:42, ma_niusia , Obiady
Link Dodaj komentarz »
środa, 22 czerwca 2011
Niebieska delikatnie gazowana woda Żywiec Zdrój

Po raz pierwszy biorę udział w kampanii Streetcom. Jeszcze nie do końca wszystko wiem, ale wiem, że dostałam pierwszą pakę zawierającą mnóstwo butelek Niebieskiej delikatnie gazowanej wody Żywiec Zdrój. Wodę u mnie pija głównie Synek, a i to niegazowaną, jak dla mnie niegazowana jest kompletnie bez smaku za to po gazowanej mi osobiście ciągle się za przeproszeniem odbija. Delikatnie gazowaną czasami pijam, ale już nie pamiętam jakich firm. Do tej paczki podeszłam z ciekawością ale i podejrzliwością. I co?

Moje wrażenia są pozytywne. Woda jest naprawdę smaczna, bez nadmiernie metalicznego posmaku czego bardzo nie lubię. Bąbelki podkreślają jej smak, nie są jednak zbyt "nachalne" i - jak to mówi chłopak Cioci Misi - "dodają energii". Woda jest sprzedawana w eleganckich estetycznych butelkach. Skierowana jest głównie do osób aktywnych, energicznych, ale jak ktoś nie jest energiczny to rzeczywiście po wypiciu delikatnie gazowanej wody Żywiec - na pewno tą energię zyska :-) Poza tym przygotowywanie placków czy ciast z takiej właśnie delikatnie gazowanej wody Żywiec zdecydowanie nadaje im puszystości!

Jako energiczna i - chyba - aktywna Mama, przekonałam się do tej wody i będę ją kupować od czasu do czasu. Szczerze mówiąc wcześniej nie wiedziałam, że coś takiego jest na rynku!


A Wy?

Tutaj mogę tylko wirtualnie, ale chętnie i osobiście - częstuję Was szklaneczką tej wody. Ja jej nie sprzedaję, nikogo nie zmuszam, ale może ktoś zechce kupić na próbę? Jeśli tak to poproszę o podzielenie się wrażeniami: TUTAJ.

11:14, ma_niusia , Obiady
Link Dodaj komentarz »
piątek, 17 czerwca 2011
Ciasto z rabarbarem

Od paru dni leżał rabarbar i nie mogłam się zebrać do zrobienia ciasta. Wspominałam z dzieciństwa jak moja babcia takie robiła... Ale nie miałam czasu się za nie zabrać. Wreszcie wyszperałam przepis, zmodyfikowałam po swojemu i oto jest :-)

SKŁADNIKI:

(na dużą tortownicę)

6 jajek

pół szklanki oleju

3/4 szklanki cukru

szklanka mąki

łyżeczka proszku do pieczenia

cukier waniliowy (może być aromat waniliowy albo wcale)

rabarbar (ja miałam chyba 7-8 niewielkich łodyg i było mało, ale wedle uznania)

łyżka cukru i 2-3 łyżki masła/margaryny

CZAS:

Przygotowanie to około 15 minut, pieczenie około 1 godzina.

PRZYGOTOWANIE:

Ubijamy pianę z białek, dodajemy stopniowo cukier, żółtka, cukier (aromat) waniliowy, dalej można mieszać łyżką ale można też wyrabiać mikserem (końcówka do ubijania i tak właśnie zrobiłam). Powoli dodawać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Delikatnie wymieszać, przelać ciasto do natłuszczonej i wysypanej bułką tartą tortownicy. Na wierzch wyłożyć (ja to robię po leciutkim wstępnym podpieczeniu, żeby mi sie nie zapadało w ciasto) posiekany drobno rabarbar. Posypać cukrem i wiórkami masła/margaryny (tworzy się wtedy taka fajna smaczna "skorupka" i rabarbar nie jest taki kwaśny). Pieczemy około 1 godziny w 180 stopniach.

 

PS: zamiast rabarbaru można użyć dowolnych owoców!

Smacznego :-)



Deserek

Ostatnio Synek zjada sporo słodyczy, nie zabraniam mu całkowicie, ale staram się aby zamiast farbowanych sklepowych rarytasów raczej jadał domowe słodkości. DLa dzieciaków z całego podwórka przygotowałam ostatnio taki oto deserek.

SKŁADNIKI:

2 opakowania galaretki różne smaki (ja użyłam agrestowej i morelowej, ale chodzi raczej o różne kolory, więc dowolne mogą być)

owoce (ja użyłam mrożonych czarnych porzeczek bo akurat miałam, ale też mogą być dowolne)

bita śmietana (ja miałam gotową w sprayu, niemiałam czasu samodzielnie robić, ale też można)

łyżka kakao (lub wiórków czekolady lub rodzynek czy posiekanych orzechów jak ktoś nie ma alergii)

CZAS:

Galaretki warto zrobić dzień wcześniej żeby dobrze stężały. Więc nie licząc czasu przygotowania galaretki poprzedniego dnia, to jest to 10 minut :-)

 

PRZYGOTOWANIE:

Galaretkę robię dzień wcześniej, zgodnie z instrukcją na opakowaniu, tylko wody daję dużo mniej żeby była bardzo twarda i ładnie sie kroiła, czyli u mnie było na 500ml wody a ja dałam niewiele ponad 300ml na paczkę. Galaretki rozlewam do płaskich naczyń (głeboki talerz np.) i zostawiam do stężenia, może ale niemusi być w lodówce. Następnego dnia. Jedną z galaretek kroję w kostkę około 1,5cmx1,5cm. wrzucam do miseczki/szklanki/ plastikowego kubeczka. Na to warstwa owoców drobnych lub pokrojonych drobno. Na to kolejna warstwa drugiej galaretki w kostkach i na wierzch bita śmietana posypana kakao lub czymś innym :-) Kolorowe, słodkie, z dodatkiem owoców, a dzieciaki za tym szaleją :-)

Smacznego!


piątek, 10 czerwca 2011
Obiadek

Pyszny obiadek wiosenny, który wprowadzając lekkie tylko modyfikacje (np. do kapusty dodając pomidory albo zamiast klopsów jajko sadzone) można jeśc codziennie ;-)

SKŁADNIKI:

Na klopsiki: 0,5kg mięsa mielonego wieprzowo-wołowego, 1 jajko, trzy łyżki bułki tartej (ja użyłam bezglutenowej), sól, pieprz do smaku

Na kapustę: 1 średniej wielkości młoda kapusta, łyżeczka kminku, sól, pieprz i cukier do smaku, łyżka masła (normalnie używa się smalcu ze skwarkami ale ja nie lubię!), łyżka mąki

Młode ziemniaki + posiekany koperek i łyzeczka masła

CZAS:

Razem z gotowaniem kapusty około 1,5 godziny albo i dłużej.

PRZYGOTOWANIE:

Zaczynam od poszatkowania kapustki, jak najdrobniej, w dużym garnku zalewam wrzątkiem tak żeby ledwie zakrywał kapustę, nie za dużo bo wyjdzie zupa ;-) Gotuję bardzo powolutku na małym ogniu do miękkości, aż się będzie rozpływać w ustach, ewentualnie uzupełniając nieco wodę, mi wychodzi około 1,5godziny gotowania bo lubię bardzo bardzo miękką. Pod koniec gotowania dodajemy kminek, sól, pieprz, cukier i masło (lub smalec lub olej). W ostatnim momencie zagęszczamy (nie trzeba!) łyżką mąki rozrobioną w 1/3 szklanki zimnej wody. Odstawiamy i gotowe.

W międzyczasie robimy klopsiki, czyli wyrabiamy (najlepiej ręką) mięso, jajko, bułkę tartą pieprz i sól (można doprawić koperkiem albo zeszkloną cebulką). Formujemy kulki o średnicy około 4 cm i wrzucamy na osoboly wrzątek, gotujemy około 7 minut. Odcedzamy, klopsiki gotowe.

W pozostałym międzyczasie gotujemy młode ziemniaki oskrobane tylko z wierzchniej skórki, podajemy z koperkiem i masłem.

Smacznego :-)


12:09, ma_niusia , Obiady
Link Komentarze (3) »
piątek, 03 czerwca 2011
Zapiekanka na piątek

A piątkowo zjemy dziś coś z rybką. Zabrałam sobie do pracy ale wczoraj już próbowałam - wyszło pycha! Trochę może czasochłonne jak na moje szybkie i proste dania, ale większośc można (np. gotować makaron) w tzw. międzyczasie ;-)

SKŁADNIKI:

około 250g. makaronu - ja użyłam dziecięcy w kształcie autek

jeden dorodny brokuł (może być mrożony ale ja dziś miałam świeży)

2-3 kostki łososia mrożonego (ewentualnie filet, równie dobrze może być łosoś wędzony albo inna ryba mrożona)

jajko

śmietana

sól, pieprz

masło

CZAS:

Razem z czasem np. gotowania makaronu  około godziny.

PRZYGOTOWANIE:

Ugotować makaron al dente, odcedzić. Ugotować brokuła ale lekko, ledwie 5-7 minut, odcedzić. Rybe ugotować na parze/ upiec w piekarniku - chodzi o to żeby trochę zmiękła. W naczyniu żaroodpornym układać warstwami: makaron, łosoś, brokuł, makaron. Zalać sosem (można zrobić sos beszamelowy ale ja nie lubię i nie umiem) więc mój sos: jajko roztrzepane z solą, śmietaną i pieprzem. Na wirzch wiórki masła żeby się nie przypaliło i dlatego że lubimy. Do piekarnika (200 stopni) na tyle żby ścieło się jajko, czyli u nas było jakieś 15-20 minut. Dla smakoszymożna przed zapieczeniem posypać serem ale nam nie psował ser do tego. Smacznego :-)


10:56, ma_niusia , Obiady
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 30 maja 2011
Zupa krem ze szpinaku

Szpinak oboje lubimy bardzo i w kżdej formie :-)

SKŁADNIKI:

100g ryżu

szpinak (miałam jakieś zapomniane pół paczki mrożonego)

kilka ząbków czosnku (jak kto lubi, ja wzięłam 4 duże)

łyżeczka masła

sól, pieprz do smaku

tarty ser żółty do posypania (ja wolę pokruszony pleśniowy ale dzieciom poniżej 3 rż. nie wolno dawać!)

CZAS:

Około 20 minut.

PRZYGOTOWANIE:

Niewielką ilością wrzątku (pilnować żeby nie przypalić!) zalać ryż i pokrojony czosnek, po 10 minutach dodać szpinak, pod koniec gotowania masło i doprawić. Zmiksować na gładko. Podawać z serem. Smacznego :-)

Palce lizać ;-)

14:16, ma_niusia , Obiady
Link Dodaj komentarz »
Tort

Niestety tym razem miałam mało czasu i na szybko, ale podaję poniżej niezawodny przepis mojej mamy na biszkopt jako bazę do tortu.

SKŁADNIKI:

6 jajek

szklanka wymieszanej mąki pszennej z ziemniaczaną (ja wymieszałam pół na pół, ale powinno się dać z przewagą pszennej)

łyżeczka proszku do pieczenia

cukier do smaku - ja daję niewiele, około 3 łyżki stołowe czubate bo potem i tak słodki krem dochodzi ;-)

CZAS:

Przygotowanie około 15 minut, pieczenie około 45 minut.

PRZYGOTOWANIE:

Ubić pianę z białek, dodać cukier do smaku, dodać żółtka i delikatnie mieszając dodawać powoli mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia aby ciasto nie opadło! Wlać do przygotowanej tortownicy natłuszczonej i wysypanej bułką tartą (nie wiem jaki rozmiar tortownicy, taka standardowa, nie znam się). Piec w piekarniku 180 stopni, przez pierwsze 20 minut nie otwierać drzwiczek bo ciasto opadnie!!! Po upieczeniu zostawić wpiekarniku do ostygnięcia - unikać szybkiego schłodzenia!

Tym razem zrobiliśmy krem z torebki taki śmietankowy do zmiksowania tylko z mlekiem, do ozdoby były literki czekoladowe i cukrowe kolorowe pisaki. Tort przekładamy i wcześniej nasączamy.  Kroimy poziomo (mi wyszły 3 płaty tortu) można nicią, można nożem, nasączamy czym lubimy, ja zazwyczaj czarną mocną herbatę rozrabiam z aromatycznym alkoholem np. jakimś wermutem, jak wychodzi za mocne to rozcieńczam wodą. Można użyć samej wody albo wody z jakimś aromatem (np. rumowym) albo wody z sokiem z cytryny! Tort zazwyczaj przekładam w dolnej warstwie najzwyklejszą marmoladą wieloowocową twardą (można różaną ale ja nie lubię), a w górnej warstwie kremem. Ale można też przekładać galaretką (zrobić na bardzo gęsto dzień wcześniej i albo w postaci wielkiego "plastra" albo pokruszoną nałożyć na warstwę). Smacznego :-)


14:07, ma_niusia , Obiady
Link Dodaj komentarz »
30.09.2012 16.10.2012