Blog > Komentarze do wpisu
Faszerowane piersi na dwa sposoby

Dziś bez zdjęcia bo akurat nie mam, ale napiszę, bo wczoraj właśnie wyciągałam z zamrażalnika wcześniej przygotowane dla Synka i tak mi na bieżąco w pamięci :-) Pierwsza wersja jest "normalna", pyszna, powiedziałabym wykwintna, a druga jest moją własną wariacją na temat - w odniesieniu do mojego małego Synka :-)

SKŁADNIKI:

duże, grube piersi z kurczaka

ser pleśniowy twardy (ja używam Lazur, ale dowolny, ilościowo to na 1 pojedynczą pierś około 1 plaster o grubości około 1cm - jak toś lubi więcej to więcej) w wersji dla dzieci zamiast tego używam sera twarogowego mielonego, taki jak się do serników używa w ilości około 2 czubate łyżki na 1 pojedynczą pierś

pomidory suszone (ilościowo około 3duże plastry na 1 pojedynczą pierś) jeśli dziecko nie lubi lub nie może suszonych pomidorów - uwaga bo te w słoiczkach sprzedawane zazwyczaj są mocno przyprawiane i często zawierają mnóstwo dziwnych składników, w tym paprykę i gluten! - świeże pomidory w takiej samej ilości; wtedy używam dodatkowo bazylii najlepiej świeżej

można użyć również oliwek ale ja nie używam

można również użyć przyprawy do kurczaka (dowolnej, ulubionej, chetnie zawierającej czosnek i/lub paprykę) ale ja nie używam

oliwa

CZAS:

przygotowanie około 15-20 minut, pieczenie około 60-90 minut

PRZYGOTOWANIE:

Piersi kurczaka przygotowujemy czyli myjemy w zimnej wodzie, odkrawamy wszystkie błonki, chrząstki, dzielimy na pojedyncze jeśli były podwójne. Przygotowujemy do faszerowania wykonując ostrym szerokim nożem z czubkiem "kieszonkę" w każdej z piersi. Jeśli ktoś nie ma pewności jak to zrobić instruktaż video (z innego przepisu) jest TUTAJ. Do środka wkładamy plaster sera pleśniowego oraz suszone pomidory (jak ktoś lubi to również oliwki). Kieszonkę można "zamknąć" wykałaczką lub obwiązać całość nitką na czas pieczenia, jak komu wygodnie. W wersji dla dzieci farsz przygotowuję następująco: sparzone, obrane ze skórki i drobno pokrojone w kosteczkę pomidory mieszam zserkiem twarogowym i świeżą bazylią posiekaną i takim farszem napełniam "kieszonkę", przy czym uwaga bo jeśli porządnie się nie zabezpieczy zamknięcia to farsz wypływa (co tez mi się zdarzyło) i potem piersi są nie tylko faszerowane ale i w smakowitym sosie ;-) Całość można lekko oprószyć ulubioną przyprawą do kurczaka czy posolić, ale ja nie doprawiam tego dania bo według mnie jest pyszne samo w sobie. Smarujemy oliwą i pieczemy w niskiej temperaturze (w oryginalnej wersji to danie jest gotowane na parze próżniowo niskotemperaturowo, ale ja nie mam pieca konwekcyjno-parowego, który umożliwia takie cuda). Nastawiam na około 120 stopni piekarnik (temperatura zależy od czasu jaki macie na przygotowanie tego dania, im mniej czasu tym wyższa temperatura ale z kolei im niższa temperatura tym lepszy efekt) i w naczyniu żaroodpornym piekę.

 

Smacznego :-)

piątek, 17 grudnia 2010, ma_niusia

Polecane wpisy

  • Sos bakłażanowy

    Zamiennie można użyć cukinii czy kabaczka, ja miałam akurat kilka bakłażanów pod ręką. Zrobiłam hurtową ilość i zawekowałam. Na rozgrzewające zimowe obiadki będ

  • Chutney śliwkowy

    No to przyznaję się publicznie do mojej ignorancji. Od dawna wspominałam coś pysznego co moja śp. Babcia (z którą stawiałam moje pierwsze kroki w kuchni) robiła

  • Makaron z brokułem i sosem serowym

    Proste, szybkie danie, często goszczące na naszym obiadowym stole, uwielbiane przez Synka! SKŁADNIKI: makaron (penne lub inne raczej większe kształty) brokuł (m

Komentarze
smcalfa
2010/12/17 13:45:12
Nie wiem dlaczego, ale wszedłem na ten wpis zastanawiając się na temat powiększania piersi - myślałem o kobiecych piersiach i silikonie. Człowiek to ma skojarzenia :)
-
2010/12/17 14:38:09
:-)
He he he - no kojarzyć można różnie, rzeczywiście :-)
A mi się z kolei silikon kojarzy głównie z surowcem, z którego się wykonuje smoczki uspokajające dla dzieci oraz specjalne maty do pieczenia w piekarnikach :-)
30.09.2012 16.10.2012